U naszej suczki husky, zaszły ostatnio zmiany w jej życiu domowym. Pojawił się nowy lokator. Jest jeszcze bardzo malutki i bardzo potrzebuje opieki.
To maleńka kotka.
Nona traktuje ją jak psa, pomimo głębokich obaw Agi, nie chce jej zjeść!
Póki co, trzeba cały czas mieć oko na tę dwójkę, ale raczej kot przeżyje.
To dla Noncura zupełna nowość, żywe jedzenie, które nie ucieka a wręcz przeciwnie, samo przyłazi. Wygląda na to, że Nona jest trochę zdezorientowana tą sytuacją. Jednak wykazuje przejawy opieki nad małą, liże ją po pyszczku /chociaż może sprawdza jak smakuje/, popycha nosem, cały czas jej pilnuje.
Sprawia ogólne wrażenie, że lubi kota. /w sensie przyjacielskim, nie jako danie.../ :))
A mnie się wydaje, że dla malucha Nona jest wzorem do naśladowania: podziwia ją, imponuje mu. Czy dobrze widzę, że na zdjęciu kicia próbuje warować?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz